cysterski słupek w szkole w Lubawce


dodano 05-10-2008

Jak czytam w artykule Zygmunta Sarneckiego "Krzeszowskie pogranicze" który ukazał się w numerze 4/1987 "Przydrożnych pomników przeszłości": "Niestety zaginęły kamienie graniczne znajdujące się na terenie byłej szkoły w Okrzeszynie oraz przy Szkole Podstawowej numer 1 w Lubawce". Z tekstu tego jednoznacznie wynika, że kamień ten należy uznać za zaginiony.

W artykule Jerzego Sarneckiego "Zakonne słupki graniczne" znajdziemy informację o trzech cysterskich słupkach w Lubawce. Skoro dwa z nich są w Ulanowicach a trzeci przed budynkiem Straży Granicznej to ten czwarty należy więc traktować jako zaginiony ...

Natomiast w e-mailu otrzymanym we wrześniu 2008 roku od Ryszarda Czopka (autora strony krzyze.pl) czytam, że "(...) jeden z kamieni granicznych znajduje się w Izbie Pamięci Szkoły Podstawowej w Lubawce" co sugeruje fakt późniejszego odnalezienia kamienia i umieszczenia go w Izbie Pamięci.




dodano 07-10-2008

Postanowiłem sprawdzić informację otrzymaną od Ryszarda Czopka. Na stronie internetowej lubawskiego gimnazjum znalazłem imię i nazwisko nauczyciela historii i wysłałem 6 października pytanie e-mailem. W odpowiedzi już następnego dnia pan Paweł Kasprzyk napisał: "Potwierdzam, że w budynku szkoły na ul. Mickiewicza w Lubawce w sali nr 23 (gabinet historii) znajduje się cysterski słupek graniczny z 1727 r. Ma on nr nadany za czasów PRL-u (395 lub jak twierdzą niektórzy - 596)". Otrzymałem również obietnicę wykonania i przesłania zdjęcia słupka. Dziękuję za szybką odpowiedź! Czyli kamień jednak nie zaginął lecz znalazł się w sali szkolnej.




dodano 08-10-2008

Pan Paweł Kasprzyk obiecał wykonać zdjęcia kamienia i już na drugi dzień otrzymałem je e-mailem wraz znastępującym opisem: "Słupek graniczny krzeszowskich cystersów znajduje się w budynku szkoły przy ul. Mickiewicza 4 w Lubawce (dawniej Szkoła Podstawowa nr 1, obecnie Gimnazjum w Zespole Szkół Publicznych) na pewno od 1987 r. [wtedy zacząłem pracę w szkole i słupek już był], a prawdopodobnie w latach 70-tych. W okresie powojennym cysterskie słupki graniczne „przystosowano” do nowej funkcji – znaku granicznego granicy polsko-czechosłowackiej – na boku wykuwano literę „P” i numer kolejny [„mój” słupek ze szkoły ma nr 596]. Później władze PRL-u uznały chyba, że kamienie zawierające emblematy religijne nie powinny być znakami na granicy dwóch „bratnich krajów socjalistycznych” i poleciły ich usunięcie (...) W połowie lat 70-tych nauczycielem wychowania obywatelskiego w naszej szkole był emerytowany dowódca strażnicy ówczesnego WOP w Lubawce, kpt. Kazimierz Świątek - prawdopodobnie z jego inicjatywy kamień trafił do tworzonej wtedy Izby Pamięci Narodowej. Po Izbie Pamięci pozostało wspomnienie... Gdy zaczynałem pracę w szkole, przypadkiem natknąłem się na słupek graniczny w kącie pomieszczenia będącego wyjściem na dach budynku. Zabrałem kamień do klasy, w której uczyłem i wędruje on ze mną od 21 lat – aktualnie jest w sali nr 23 na II piętrze."

Poniżej kilka zdjęć (z 8 października 2008 roku) jakie otrzymałem od Pawła Kasprzyka. Za zdjęcia i opis bardzo dziękuję!


dodano: 10-09-2015

Na kolejną informację na temat tego kamienia trafiłem w numerze 20 pisma "Bractwo Krzyżowców" wydawanego przez PTTK Świdnica. Na stronie 12 znajduje się doniesienie numer 138 z dnia 21 września 1992 roku autorstwa Zygmunta Sarneckiego: "(...) W dalszym ciągu nie jest mi znany los słupków, które były w Szkole Podstawowej nr 2 w Lubawce i w szkole w Okrzeszynie".



dodano: 19-12-2015

W zamieszczonym w zeszycie 12 Bractwa Krzyżowców (październik 1988) "Sprawozdaniu z IV Biesiady Pokutnej w Krzeszowie" Andrzeja Scheera znajduje się wzmianka między innymi o tym kamieniu (prawdopodobnie): (...) Zygmunt Sarnecki /Kamienna Góra/ (...) zaapelował o odszukanie zaginionych granicznych kamieni pocysterskich z Lubawki, Okrzeszyna i innych stojących dawniej na granicy śląsko-czeskiej".





Wróć